Termin i urząd „advocatus diaboli” wprowadził papież Sykstus V w czasach kontrreformacji, aby żaden z pretendentów do świętości, zaszczytnego tytułu nie otrzymał zbyt pochopnie. W praktyce oznaczało to, wyszukiwanie „haków” na kandydata, które mogły przyczynić się do tego, aby skrajnie egoistyczne postawy , bądź niskie pobudki nie zostały zakwalifikowane jako heroiczne działania. Zatem diabelscy adwokaci spełniali rolę „filtrów”, mających zatrzymać wszelkie osady zła, przepuszczając jedynie krystalicznie czystych kandydatów. Albo inaczej – ich zadaniem było doszukiwanie się „diabelskości”, w osobach, które były świętością w opinii maluczkich.
A że adwokaci, nawet ci diabelscy to tylko ludzie byli przecież i dotykały ich typowo ludzkie słabości, zatem nie tylko zdarzało się, że w ramach czyjejś polityki, przymykali oko na kanalie wynoszone na ołtarze, ale i potrafili latami blokować przydziały na należne aureole prawdziwie świętych ludzi.
Współczesna polityka, oparta na kształtowaniu poglądów za pomocą mediów , wypracowała całkiem nową przestrzeń dla działalności adwokatów diabła. Politykom służą media, mediom służą dziennikarze, którzy chętnie wcielają się w role piekielnych współpracowników, by siać wątpliwości i odsądzać od czci politycznych przeciwników swoich mocodawców. Regułą jest, że nie są to działania łatwe do rozszyfrowania, dla każdego, bo gdyby były łatwe, manipulacja społeczeństwem, by nie przynosiła tak wymiernych korzyści, jak to miało miejsce w niedalekiej przeszłości i ma miejsce obecnie.
O sposobach w zarządzaniu umysłami mas za pomocą mediów pisał Noam Chomsky. Opisuje on 10 głównych strategii, służących podporządkowaniu społeczeństw niezbyt obytych z najnowszymi zdobyczami nauki w dziedzinach typu - psycholingwistyka, socjolingwistyka, neurolingwistyka, neurobiologia, czy neuromarketing. Ten brak obycia sprawia, że przeciętny obywatel jest bezbronny wobec stosowanych manipulacji. Warto przyjrzeć się bliżej chociaż kilku z 10 sposobów manipulacji według, Chomskyego.
Pierwszy - odwróć uwagę: ”Opinia publiczna odwrócona od realnych problemów społecznych, zniewolona przez nieważne sprawy. Spraw, by społeczeństwo było zajęte, zajęte, zajęte, bez czasu na myślenie, wciąż na roli ze zwierzętami (cyt. tłum. za „Silent Weapons for Quiet Wars”)”. Siódmy - utrzymuj społeczeństwo w ignorancji i przeciętności:”Edukacja oferowana niższym klasom musi być na tyle uboga i przeciętna, na ile to możliwe, aby przepaść ignorancji pomiędzy niższymi a wyższymi klasami była dla niższych klas niezrozumiała (zob. Silent Weapons for Quiet War). Po zapoznaniu się z punktem siódmym, ławo zrozumieć punkt dziewiąty –zamień bunt na poczucie winy:” Pozwól, aby jednostki uwierzyły, że są jedynymi winnymi swoich niepowodzeń, a to przez niedostatek inteligencji, zdolności, starań. Tak więc zamiast buntować się przeciwko systemowi ekonomicznemu, jednostka będzie żyła w poczuciu dewaluacji własnej wartości, winy, co prowadzi do depresji, a ta do zahamowania działań. A bez działań nie ma rewolucji!”.
O obronie przed manipulacją medialną piszą w swojej książce ( „Co wpływa na dziennikarzy i na co mają wpływ dziennikarze”) Wojciech Warecki i Marek Warecki. Jest w niej test, w formie pytań („Jak telewizja wpływa na twoje życie”), w którym kilka z nich zwróciło moją szczególną uwagę: „ Czy wiesz, że w telewizji jest nadreprezentacja (proporcjonalnie więcej, niż rzeczywiście występujących w społeczeństwie) osób dominujących i życzliwych?” , „Czy wiesz, że faktoidy (fakty prasowe) to inaczej mówiąc plotki?”,” Czy zdajesz sobie sprawę, że niektóre z osób, które przekazują komunikaty w mass mediach, robią to w sposób nie do końca uczciwy, erystyczny?”,” Czy wiesz, że ludzie, którzy mówią do Ciebie z ekranu telewizyjnego wcale nie muszą być ekspertami w sprawach, o których mówią?”,” Czy zdajesz sobie sprawę, że to, o czym i jak mówią w telewizji o danej sprawie, wcale nie oznacza, iż jest to pogląd słuszny i prawdziwy?”.
Sądząc z komentarzy zamieszczanych na internetowych forach, ale i z wypowiedzi wielu młodych ludzi w moim prywatnym otoczeniu , odnoszę wrażenie, że mimo przeszkód, wzrasta świadomość polityczna społeczeństwa, które jest coraz bardziej odporne na manipulacje medialne. To dobry znak, zwłaszcza w perspektywie czekających nas jesiennych wyborów. Stawka jest duża - jak w przypadku zwolenników Kukiza. Przegłosowanie jednomandatowych okręgów wyborczych może oznaczać znaczne poparcie dla jego Ruchu Obywatelskiego, a to z kolei pozwoli przypuszczać, że zdobędzie on nawet większość konstytucyjną i będzie mógł w przyszłości dokonać znaczących zmian w państwie, które obejmą Konstytucję i Prawo. Nierealne? Otóż scenariusz taki jest na tyle realny, na ile zwiększa się medialna deprecjacja Kukiza i medialne sondażowe zapewnienia o „gigantycznym spadku” poparcia dla niego.
Sytuacja ta przypomina mi stary dowcip, jeszcze z czasów Zimnej Wojny. – Oto prezydent USA, otrzymuje z NASA wiadomość: Panie Prezydencie , Ruscy malują księżyc na czerwono. Na co Prezydent odpowiada : Jak skończą lećcie tam z białą farbą i zróbcie napis Coca Cola.
Dlaczego, pomyślałam akurat o tym dowcipie? Ano dlatego, że media mogą sobie o Kukizie i jego Obywatelskim Ruchu pisać i mówić co chcą. Mogą urządzać sondaże jak niedawno Fakt : „Czy Paweł Kukiz powinien agitować na koncertach”- a następnie udostępniać wyniki, tychże, takie, jakie tylko im do głowy przyjdą, czyli „malować księżyc na czerwono”, bo jesienią na tym tle pojawi się i tak czytelny przekaz. …Cookies :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz